Wpływ wysokich technologii na rozwój Najmłodszych, część II

O konsekwencjach jakie niesie ze sobą wychowywanie dzieci w towarzystwie telewizora pisze neurobiolog Michel Desmurget w książce pt.: Teleogłupianie. O zgubnych skutkach oglądania TV (nie tylko przez dzieci). Przedstawia w niej i analizuje różne wyniki badań. Naukowcy potwierdzają, że telewizja ma negatywny wpływ na rozwój intelektualny, język, zdolność skupienia uwagi (1) i koncentracji, wyobraźnię, odczytywanie emocji oraz sen u Najmłodszych.

U dzieci, do 6 roku życia, nadmierne oglądanie telewizji może powodować:

  • trudności w koncentracji,
  • problemy z kontaktem wzrokowym,
  • opóźniony rozwój mowy,
  • trudności artykulacyjne,
  • kłopot w budowaniu narracji (maluch nie będzie potrafił opowiedzieć historyjki obrazkowej, którą widzi, nie opowie o obejrzanej bajce),
  •  trudności w nauce czytania, (2)
  • problemy ze słuchaniem i rozumieniem języka mówionego,
  • problemy ze słuchaniem tekstu pisanego,
  • trudności w rozumieniu emocji,
  • problem z empatią,
  • utrudnione kontakty społeczne (3),
  • zmienność nastrojów,
  • brak rozwoju zabawy (4),
  • trudności w myśleniu symbolicznym,
  • mniejszą aktywność fizyczną,
  • nadmierne rozproszenie uwagi,
  • sporadyczne reakcje na imię,
  • niechęć do oglądania obrazów statycznych (książek),
  • trudność w rozumienu poleceń,
  • nadmierne komunikowanie się krzykiem i płaczem,
  • kłopoty ze snem.(5)

Spitzer (psychiatra, ceniony naukowiec, badacz mózgu i procesów w nim zachodzących) referuje badania amerykańskie, z których wyniki pokazały, że dzieci korzystające z programów kanału BabyTV oraz DVD dla niemowląt mają opóźniony rozwój mowy. Negatywny wpływ mediów na rozwój językowy dziecka jest (…) dwa razy silniejszy niż pozytywny efekt czytania dzieciom książek (6).

Codzienny kontakt dziecka z ekranem telewizora, laptopa, tabletu czy telefonu, główne powodować będą problemy językowe oraz brak rozumienia emocji, jest to efekt zmian szlaków nerwowych, które są właśnie przygotowane do uczenia się języka i empatii do ludzi. (7) Neurobiolodzy są zgodni w stwierdzeniu, że dorastające dzieci w dzisiejszych czasach, czasach wysokich technologii, w odmienny sposób kształtują swoje relacje ze światem, ludźmi i językiem. Profesor Jagoda Cieszyńska trafnie zwraca uwagę na zmiany jakie dokonują się na naszych oczach w świecie, te zmiany zachodzą tak szybko (rozwój technologii), że już dorośli zaczynają mieć trudności w ich zrozumieniu, a co dopiero nowonarodzone dzieci? My, jako osoby dorosłe jesteśmy niejako zanurzeni w takim świecie, uczestniczyliśmy w tym rozwoju, kształtowaliśmy już wcześniej nasze relacje społeczne, nasze myślenie, przed ekspansją wysokich technologii. Dzieci natomiast nie mają czasu na rozeznanie się w sytuacji, oswojenie, poznawanie etapami, uczestniczenie w tym rozwoju – one są zanurzone natychmiast w nasz dorobek technologiczny, ich mózg nie jest gotowy na obcowanie od razu i tak intensywnie z wysokimi technologiami. Co gorsza, jeśli neurony mają poradzić sobie z takim wyzwaniem, muszą z czegoś zrezygnować, zwykle rezygnują z interakcji społecznych i emocjonalnych, co negatywnie wpływa na rozwój dziecka. Profesor porusza również kwestię neuronów zwierciadlanych i systemu nagrody w procesie uczenia się (w oparciu o dokonania profesora Joahima Bauera w książce Empatia. Co potrafią lustrzane neurony) jednoznacznie stwierdza, że nieporównywalny jest sposób uczenia się twarzą w twarz z zachowaniem kontaktu wzrokowego z dzieckiem, a uczenie się przy pomocy technologicznych wynalazków – gier czy programów edukacyjnych produkowanych na smartfony, laptopy czy tablety. Aktywowanie neuronów zwierciadlanych dziecka pod wpływem patrzenia się na twarz uczącego, jest gwarantem sukcesu podczas nauki. Kontakt wzrokowy, dialog w domach, w których wychowywane są dzieci wypierany jest przez kontakt wzrokowy z ekranem telewizora, smartfona czy komputera. Również w swoim artykule (8) profesor Cieszyńska wspomina o wielkiej nieobecności rodziców, którą zastępują media. Oddziałuje to niekorzystnie na ich rozwój społeczny i językowy (opóźniony rozwój mowy), w następstwie negatywnie wpływa na czas edukacji szkolnej (problemy w uczeniu się czytać i pisać), trudności w rozumieniu relacji międzyludzkich oraz emocji.

Najmłodsi, przebywający w pomieszczeniach, w których jest włączony telewizor, słychać muzykę, czy też bawiący się interaktywną zabawką, odbierają mowę jako dźwięk, ale jej nie przetwarzają. Dlatego wydawać by się mogło – wyznacznik udanego dzieciństwa, kreatywna zabawa i edukacja, zamknięta w zabawce dźwiękowej – nic bardziej mylnego, powtarzająca się melodyjka zabawki nie pozwala dziecku słuchać mowy. Dominująca wówczas w swej aktywności prawa półkula, która specjalizuje się w odbiorze dźwięków niewerbalnych – w tym przypadku melodia wydobywająca się z interaktywnej zabawki – blokuje niemal całkowicie odbiór mowy, za którą odpowiedzialna jest lewa półkula. Dziecko słyszy mowę, ale jej nie dekoduje, uczy się tym samym ją ignorować. Podczas zabawy elektronicznymi zabawkami dochodzi do osłabienia siatki neuronowej odpowiedzialnej za kontakty między ludźmi.

1. M. Desmurget Teleogłupianie. O zgubnych skutkach oglądania telewizji (nie tylko przez dzieci).
2. Tamże.
3. Tamże.
4. Tamże.
5. Tamże.
6. Op.cit. M. Spizer, Cyfrowa demencja, str. 127.
7. M. Desmurget Teleogłupianie. O zgubnych skutkach oglądania telewizji (nie tylko przez dzieci).
8. J. Cieszyńska, Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dziecka, [w:] http://pressmania.pl/prof-zw-dr-hab-cieszynska-wplyw-wysokich-technologii-na-rozwoj-poznawczy-dziecka/, dostęp: 21.12.2017 r..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.